czwartek, 17 stycznia 2019

Początek...

Wszystko ma swój początek. Od jakiego czasu chodziło mi po głowie stworzenie bloga i wylewanie swoich żalów :).  Nie nie ...oczywiście nie będzie tu samego narzekania, użalania, chejtu itd. jednak chyba każdy ma potrzebę czasem wykrzyczeć parę słów. Nie zawsze można publicznie, nie zawsze przystoi, ale oczyszczenie dobra sprawa. Dlatego tyle mamy w miastach gabinetów psychologicznych. Człowiek jak wyrzuci "to" z siebie od razu czuje się lepiej. No mi własnie nie zawsze przystoi..z racji pracy, stanowiska, aktywności w mediach społecznościowych ;). Tu uciekam, chowam się, zrzucam maskę, mogę być sobą, bez udawania, sztucznego uśmiechu, bez pisania kim jestem, co robię. Nawet jakby nikt tego nie czytał, ja sobie popiszę. Jestem optymistą, kiedyś usłyszałem, że jeżeli ktoś uważa, że coś jest niemożliwe powinien poznać mnie...a cóż robić ? Narzekać, dołować się, pluć jadem? Przecież to wykańczanie samego siebie. Grunt to pozytywne nastawienie, pozytywna energia, która odbija zło życia codziennego. Uśmiech...uśmiechem wiele zdziałamy,  jak mówiła moja babcia , "dobrocią więcej osiągniesz". Jeżeli ktoś mówi z uśmiechem na twarzy, od razu wzbudza pozytywne emocje i zaufanie, jak ktoś chodzi ze zwieszoną mordką, czego się spodziewać? Tyle jest gestów, które nic nas nie kosztują, a mogą być pozytywne. Wchodzę do windy jadąc na siłownie i widząc grupkę ludzi mówię: "Dzień dobry" i tu spojrzenie każdego, chwilowa konsternacja..wiem, że myślą sobie: " a po cholerę on mówi dzień dobry?" ,ale każdy odburknie, żeby nie było, a co niektórzy nawet wychodząc powiedzą: "Do widzenia" :) Bawi mnie to...ludzie nie są przyzwyczajeni do miłych gestów, jak będziecie mieli okazję spróbujcie w windzie, sami zobaczycie o czym mówię. Czy jeżeli powie się w sklepie ekspedientce "dziękuję bardzo" ,to doliczy nam coś do rachunku? No nieeee...Być pozytywnym, czynić dobro, uśmiechać się, no i życie staje się lepsze...Niech to będzie główny przekaz na dziś  :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ekologia...

Kiedyś to słowo kojarzyło się raczej z przedmiotem w szkole. Dziś znaczy o wiele więcej, gdyż to nasze być albo nie być. Jeszcze dwa...trzy ...